Subskrypcja
małżeństwo, miłość, ślub, życie we dwoje, żona, mąż, my, rodzina, podróże, kulinaria

Reaktywacja

Czas najwyższy napisać parę słów.

To już przeszło 2 lata trwa nasz staż małżeński. Tak nie tak dawno mieliśmy rocznicę, 2 rocznicę. 29 maja obchodziliśmy swoje święto, święto „sakramentalnego tak”.

Jak wiecie już z tego posta „Małżeńskie tradycje”, naszą rocznicową tradycją jest tort szwarcwaldzki. Zatem już drugi raz pojawił się na naszym stole. Wyszedł o wiele lepiej niż za pierwszym, efekt na poniższym zdjęciu:

tort szwarcwaldzki

Za kilka lat będzie perfekcyjny ;)

Przygotowałam też małe śniadanko dla nas i naszych rodziców, na którym zagościła galareta z kurczaka, była pyszna i tak się prezentowała:

galareta galareta1

Jakie były te dwa lata wspólnego życia? Oj różnie bywało, było słońce, choć bywały i te burzowe dni i chwile. Czy da się przy tak upartych charakterach przeżyć bez burz? Może da, chociaż te burzowe chwile są potrzebne. Po każdej burzy nadchodzi słońce. Najważniejsze to wciąż widzieć wspólny cel i wspólną drogę. I to nam się po części udaje. Pracujemy nad tym, żeby udawało się w każdym czasie.

„Do małżeństwa niełatwo się przyzwyczaić. I sądzę, że dla mężczyzn jest to często trudniejsze. Kobiety zwykle są od kogoś zależne i myślą o innych tak samo jak o sobie. Mężczyźni nie.”

„- Jak wszyscy ludzie. – stwierdziła – kryjesz w sobie oszałamiające bogactwo rozmaitych cech i nie powinieneś zwracać uwagi. kiedy mówię, że jesteś taki czy siaki. Śmiem twierdzić, że masz tysiące oblicz, a ja odkryje ich setki w trakcie naszego małżeństwa. Ale nie wszystkie. Nigdy nie jesteśmy w stanie poznać do końca drugiego człowieka.

– A samych siebie jesteśmy w stanie poznać? – zapytał.

– Też nie – odparła. Zawsze możemy siebie zaskoczyć. Ale czy życie nie byłoby nudne, gdybyśmy byli do końca przewidywalni? Jak moglibyśmy się uczyć, dorastać i przystosowywać do nowych warunków życia?”

Czy małżeństwo jest łatwą drogą dwojga ludzi? Nikt nie mówił, że będzie ławo. W małżeństwie chodzi o to, żeby wciąż patrzeć w tym samym kierunku, żeby się wspierać, być tu i teraz. I to jest tak fascynujące, choć wcale nie łatwe.

„- A jednak (…) twierdzisz, że potrzebujesz trochę prywatności, nawet przy mnie. – zauważył.

– To pozorna sprzeczność – odparła. – (…) każde z nas potrzebuje trochę prywatności, żeby pobyć ze sobą i swoimi myślami. Ale związek małżeński jest intymny i o tę intymność należy dbać. To powinien być najlepszy ze związków. Co za strata prowadzić niemal oddzielne życie, gdy można wspólnie cieszyć się szczęściem. (…) Wiem, co to jest szczęśliwe małżeństwo. (…) I wiem, czym może być szczęśliwe małżeństwo.”

 Największym prezentem rocznicowym okazał się nasz wspólny wypad w Gorce. Nie uwierzycie, ale tydzień po naszej rocznicy wybraliśmy się z pewnych względów na niedzielną Mszę Świętą, na Turbacz. Mój Mąż jeszcze nigdy nie był na najwyższym szczycie Gorców, dlatego bardzo chciałam Go tam zabrać. Udało się dopiero teraz. Dzień wcześniej nie wiedzieliśmy, że wycieczka dojdzie do skutku. Lubemu zbytnio nie chciało się ruszyć, natomiast ja ustawiłam budzik. Widząc, że słodko chrapie nad ranem nie miałam serca robić Mu pobudki, odczekałam godzinę i zarządziłam wypad w góry, nie miał wyjścia, wstał i potowarzyszył mi w drodze na Turbacz. Zupełnie niespodziewanie na mszy było odnowienie przyrzeczeń małżeńskich. Dacie wiarę? Ja do dziś nie wierzę, że udało się bez wiedzy trafić na taką mszę. Oczywiście ucieszyło mnie to ogromnie. Było tam wiele małżeństw. Znowu podaliśmy sobie prawe dłonie i powtarzaliśmy za kapłanem „My sobie poślubieni…”. Mąż spojrzał mi głęboko w oczy, z miłością, tak myślę. To spojrzenie mam wyryte w pamięci, lubię do niego wracać od tego czasu. Piękna chwila i cudowny rocznicowy prezent. Polecam każdemu.

Kilka kadrów z wyprawy:

turbaczturbacz4

turbacz1

turbacz2 turbacz3

*cytaty pochodzą z książki: Mary Balogh – „Najpierw ślub”

5 Komentarze
  1. szczęścia dla was i dużo pociech :)

  2. Piękne! Uwielbiam i tort szwarcwaldzki i okolice Turbacza.

  3. super ;-) kolejnych pięknych rocznic w zdrowiu i miłości dla Was :)

  4. Ale Wam się trafiło! :)
    Cieszę się z reaktywacji. :)

  5. Coś niesamowitego… :) Takie odnowienie przyrzeczeń to wspaniała pamiątka i wspomnienia na 2 rocznicę i na pewno umacnia duchowo :)

Pozostaw odpowiedź